fbpx

Znów w pracy – i co dalej?.

Niektóre zmiany zostaną z nami na długo.

Jeszcze na koniec kwietnia budynki biurowe były niemal puste. Poluzowanie zasad ogólnopolskiej kwarantanny spowodowało, że pojawiły się pierwsze oznaki ożywienia ze strony najemców. Firmy planują powrót do biur – ale nie do dawnych przyzwyczajeń. Niektóre zmiany zostaną z nami na długo.

Wyjście z trybu pracy zdalnej jest przez jednych wyczekiwane z niecierpliwością, przez innych z niepokojem. Dbając o poczucie bezpieczeństwa pracowników, najemcy dokładają wszelkich wysiłków, by przygotować miejsca pracy do nowego otwarcia. Nawet jeśli w firmie nie potwierdzono żadnego przypadku zakażenia, planowane są pranie wykładzin, kompleksowe czyszczenie i prewencyjne dezynfekcje. Trzeba też sprawdzić wiele drobiazgów – od tego, czy nieużywane przez wiele tygodni spłuczki w toaletach działają, po przeglądy klimakonwektorów i infrastruktury cyfrowej. To czas wytężonej pracy zarządców budynków, którzy wdrażają nowe zasady. W Colliers już w kwietniu przygotowaliśmy dla każdej nieruchomości indywidualną procedurę bezpiecznego przebywania na terenie obiektu i pracy na powierzchniach zajmowanych przez najemców.

Części wspólne

Idealnym rozwiązaniem jest zapewnienie bezdotykowego wejścia do budynku. W większości naszych budynków nie stanowi to najmniejszego problemu, gdyż mamy do dyspozycji drzwi obrotowe lub automatyczne. Tam, gdzie jest to konieczne jest naciśnięcie klamki, przeprowadzane będą wzmożone dezynfekcje punktów styku.

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami osoby przebywające w strefie wejściowej i częściach wspólnych budynku zobowiązane są do osłaniania nosa i ust maseczkami. Wchodząc na teren obiektu, należy odkazić ręce płynem dezynfekcyjnym – o jego stałą dostępność dba zarządca.
O ile pozwala na to topografia budynku, wyznaczane są odrębne strefy wejściowa i wyjściowa. Dzięki temu szlaki komunikacyjne nie krzyżują się, a kontakty między użytkownikami można ograniczyć do minimum. W wielu obiektach strefa recepcji jest wydzielana przezroczystą ścianką.

Między piętrami

Zgodnie z rządowymi wytycznymi wymagane jest zachowywanie dwumetrowego dystansu między osobami. Niestety nie wszędzie jest to możliwe. Odpowiednią odległość szczególnie trudno jest zachować w windach. Poruszanie się po schodach jest pod tym względem znacznie bardziej godne polecenia, ale w wysokich budynkach niepraktyczne. O ile kabina dźwigu jest wystarczająco duża, można podzielić ją na strefy, np. naklejając na podłodze kolorowe pasy, tak jak zrobiliśmy to w niektórych budynkach zarządzanych przez Colliers (po uzgodnieniu z właścicielem). W przeciwnym razie najbezpieczniej jest korzystać z windy pojedynczo.

Open space mniej otwarty

Niepewne prognozy skłaniają najemców do oszczędności. Nie ma więc mowy o nowych aranżacjach wnętrzarskich. Na horyzoncie rysują się jednak zmiany. W niektórych dotkniętych przez pandemię krajach biura open space dzielone są przesłonami z pleksiglasu. Mniej radykalny wariant zakłada wyznaczenie kolorem wykładziny oddzielnych stref wokół każdego biurka. Czy oznacza to, że trendy w planowaniu przestrzeni biurowej się odwrócą? Być może nowym standardem staną się zwiększony dystans między stanowiskami pracy i wydzielone strefy. Mniejsze  zagęszczenie ogranicza ryzyko infekcji. Nie tylko w przypadku koronawirusa, ale i innych, sezonowych chorób.

Komfort inaczej

Nowy nawyk ograniczania kontaktów każe wątpić w świetlaną przyszłość chillout room’ów, biurowych sal do jogi i wspólnego oglądania filmów. Być może niektóre z tych pomieszczeń zostaną przekształcone w pokoje do pracy. Dzięki temu bez wynajmowania dodatkowej powierzchni można będzie zapewnić każdemu z pracowników więcej miejsca, a więc i poczucia bezpieczeństwa. Obawa o zdrowie własne i najbliższych może przeważyć nad potrzebą nieformalnych spotkań.

Goście i pracownicy

Wznowienie działalności biur nie oznacza, że w pomieszczeniach będzie tyle samo osób, co dawniej. Niektórzy członkowie zespołów wciąż zapewne pracować będą rotacyjnie w systemie zdalnym. Praca zmianowa to także rozwiązanie, które przyjęte zostanie przez wiele firm.
Na kolejne miesiące zalecane jest też ograniczenie spotkań z gośćmi, wieloosobowych konferencji czy szkoleń poza przestrzenią wirtualną.

Więcej powietrza

W nowych warunkach zalecane jest używanie centrali wentylacyjnych ze stuprocentową wydajnością. Co najmniej na kilka godzin przed i po wyjściu pracowników, najlepiej jednak przez całą dobę. Zgodnie z raportem REHVA “How to operate and use building services in order to prevent the spread of the coronavirus disease (COVID-19) virus (SARS-CoV-2) in workplaces” zmniejsza to wydatnie ryzyko kontaktu z wirusem. Utrzymywanie urządzeń wentylacyjnych w ciągłym biegu podwyższa zużycie energii i koszty utrzymania, wydatek ten jest jednak stosunkowo niewielki. Jednym ze skutków pandemii jest bowiem zmiana priorytetów, przeniesienie nacisku z energooszczędności na zdrowie użytkowników.

Nawet gdy pandemia koronawirusa wygaśnie, nabyte przyzwyczajenia pozostaną. Dyspensery z płynem do dezynfekcji będą w nadchodzących latach równie oczywistym elementem wyposażenia biura, jak drukarka. Pozostaje nam na stałe wprowadzić do naszego życia zachowania, które pomogą nam dbać o siebie i innych.

Jak działają biurowce w czasie pandemii? >>