fbpx

Rekord mimo pandemii?.

Pandemia covid-19 znacząco wpłynęła na wyniki rynku biurowego w Łodzi w I połowie tego roku, ale nie zaprzepaściła szans na historyczne rekordy.

I kwartał zapowiadał, że rok 2020 mógłby być jednym z najlepszych w historii łódzkiego rynku biurowego. W wyniku decyzji administracyjnych dotyczących zamrożenia gospodarki w II kwartale, z powodu pandemii koronawirusa, aktywność biznesowa gwałtownie wyhamowała. Stało się to akurat w miesiącach, które w normalnych warunkach są dla biznesu bardzo pracowite. Czas od początku zamrożenia gospodarki, w tym rynku biurowego w Łodzi, można podzielić na kilka faz.

Faza I – Szok

Pandemia w mniejszym lub większym stopniu dotknęła niemal każde przedsiębiorstwo z każdej branży, nie tylko w znaczeniu finansowym. Gros firm stanęło przed przymusem pracy zdalnej i praktycznie z dnia na dzień umożliwiło pracownikom wykonywanie obowiązków z domów lub szybko starało się przystosować operacyjnie do nowej sytuacji.

Faza II – Przystosowanie

Firmy rozpoczęły działalność operacyjną w rozproszonym środowisku, a pracownicy oraz managerowie musieli dostosować się do zupełnie nowej sytuacji. Covid-19 spowodował także jednoczesną zapaść popytu i podaży, w efekcie czego na rynku rozpoczęły się intensywne działania mające na celu cięcie kosztów. Na rynku biurowym odbiło się to znaczną liczbą zapytań o obniżenie lub zwolnienie z czynszu w biurowcach.

Faza III – Podtrzymanie ciągłości biznesu

Przez pierwsze miesiące pandemii najemcy poszukiwali sposobów na obniżenie czynszów, a wynajmujący starali się obniżyć ryzyko utracenia płynności finansowej. W większości przypadków obniżanie kosztów podyktowane było dbałością o przyszłość firmy, a nie nagłą utratą płynności finansowej najemców. W toku mediacji wypracowywano rozmaite konstrukcje prawno-finansowe, które pozwalały najemcom na obniżenie opłat, pod warunkiem że przedłużą oni umowy najmu. Wbrew pozorom pandemia sprawiła, że zarówno najemcy, jak i wynajmujący zaczęli grać do jednej bramki – walczyli o utrzymanie działań biznesowych i biur w obiektach.

Faza IV – Adaptacja do nowych warunków

Najemcy zaczęli wyciągać wnioski z zaistniałej sytuacji, analizować charakter pracy i zapotrzebowanie biurowe na przyszłość. Z jednej strony praca zdalna zmniejszyła zapotrzebowanie na powierzchnię biurową, z drugiej konieczność zachowania dystansu społecznego je zwiększyło. Z naszych obserwacji rynku wynika, że niektórzy najemcy z branż, które dobrze poradziły sobie mimo zamknięcia (ze względu na rodzaj działalności), zwiększają powierzchnię – z jednej strony chcąc zapewnić pracownikom bezpieczeństwo i komfort, z drugiej – optymalizując koszty w lokalizacjach droższych dzięki przenoszeniu procesów biznesowych.

Faza V – odmrażanie procesów

W drugiej połowie maja br. można było zaobserwować częściowy powrót procesów zamrożonych w marcu. W krótkim terminie firmy szukały oszczędności i były ostrożne. W średnim i długim terminie można było zaobserwować powrót do realizacji celów podstawowych. Znaczna część firm, które w marcu rozpatrywały relokacje, w maju zmieniły zdanie i wybrały renegocjacje w obecnych lokalizacjach celem przeczekania okresu rynkowego spowolnienia i niepewności.

Faza VI – wejście w okres urlopowy

Próba powrotu znacznej części biznesu do normalnego funkcjonowania zbiegła się z rozpoczęciem sezonu urlopowego. Znaczna część firm obserwuje obecną sytuację i planuje ruchy na przyszłość. Czynnikiem, który nadal w znacznym stopniu hamuje rozwój rynku jest niepewność, którą może rozwiać stabilizacja sytuacji i powrót do normalnego biznesu wraz zakończeniem sezonu urlopowego.

Szansa na rekord

Pomimo zamrożenia gospodarki, pierwszą połowę roku na łódzkim rynku biurowym można zaliczyć do udanych. Popyt na poziomie 51,1 tys. mkw. daje ogromne szanse na rynkowy rekord roku 2020. Jeżeli politycy nie podejmą dalszych decyzji ograniczających wolność osobistą i gospodarczą, a media nie będą budować atmosfery paniki, można liczyć na powrót do stabilności. To z kolei może przełożyć się na bardzo intensywną końcówkę roku na rynku biurowym. Lekcja, którą społeczeństwo i biznes otrzymały w II kwartale 2020 z pewnością będzie miała daleko idące konsekwencje dla rynku nieruchomości. Na znaczeniu zyska jeszcze bardziej technologia, korzyści z jej użytkowania docenią także osoby, które do tej pory stroniły od nowoczesnych rozwiązań.

Obecnie w biurach pojawia się około 20-30% pracowników. Zdecydowana większość wykonuje swoje obowiązki z domu – home office staje się powoli standardem. Cześć firm już rozważa, a kolejne prawdopodobnie będą to robić, zmianę charakteru biura i jego funkcji w kierunku miejsca spotkań i pracy projektowej. Te trendy w różnych proporcjach mogą zostać z nami na dłużej. Bez względu na charakter zmian przewidywalność to słowo, które dla biznesu jest niezwykle istotne i w dużej mierze pozwoli nadrobić stracone miesiące. Jeżeli tak się stanie, rekord na łódzkim rynku biurowym na koniec tego roku jest bardzo realny.