fbpx

Ptaki w miejskiej dżungli

O niebezpieczeństwa czekające na ptaki w miejskim środowisku spytaliśmy Ewę Zyśk-Gorczyńską z Fundacji Szklane Pułapki.

Colliers International:Szklana pułapka” kojarzy mi się z wieżowcem. Słusznie?

Ewa Zyśk-Gorczyńska: Niekoniecznie. Ptaki nie widzą przezroczystego szkła, mylą także odbicie z rzeczywistością – dlatego każda szyba jest dla nich zagrożeniem. Okno w domu jednorodzinnym może być tak samo niebezpieczne, jak przeszklona elewacja drapacza chmur. Opublikowane w 2020 roku badania wykazały, że na samych tylko szybach wiat przystankowych ginie w Polsce około miliona ptaków, a przecież to zaledwie ułamek strat.. Życie tracą przedstawiciele wszystkich gatunków, od wróblowatych po jastrzębie, krogulce. Oczywiście skala jest różna, najbardziej narażone są małe ptaki żyjące w sąsiedztwie ludzi lub migrujące. Ale nawet gatunki rzadkie jak np. sokoły wędrowne gniazdujące np. na dachu Pałacu Kultury nie są bezpieczne – kilka miesięcy temu jeden z nich nie przeżył zderzenia z szybą.

W mieście groźny okazuje się też tzw. efekt latarni morskiej, który nie zależy od samej wysokości obiektu, tylko intensywności jego oświetlenia. Nawet małe miejscowości, a tym bardziej metropolie są wypełnione sztucznym światłem, które przyciąga migrujące ptaki. Zwabione, krążą wokół budynków, uderzają w szyby lub umierają z wycieńczenia.

Czy można ten efekt ograniczyć?

Najbardziej skuteczne jest po prostu wyłączenie niepotrzebnego oświetlenia. Na szczęście coraz częściej zwraca się na to uwagę, wprawdzie głównie ze względu na ograniczenie kosztów eksploatacji, ale w tych energooszczędnych rozwiązaniach ptaki są też coraz częściej zauważane

Wciąż jednak skala problemu jest ogromna. Dwie trzecie populacji ludzi na świecie nie widzi nocą Drogi Mlecznej, nie widzi też gwiazd czy gwiazdozbiorów. Wydawać by się mogło, że zanieczyszczenie świetlne jest nieszkodliwe w porównaniu np. do smogu, ale to nie jest prawda, stała ekspozycja na sztuczne światło jest stresem, który skutkuje takimi chorobami jak depresja, otyłość bezsenność . To, co tak szkodzi ptakom, nie jest dobre również dla ludzi.

W XXI wieku nie możemy zrezygnować z nocnego oświetlenia, ale można ograniczać jego negatywne skutki: stosować rolety, zmniejszyć natężenie światła czy instalować czujniki ruchu. Bardzo ważne są też odpowiednie oprawy oświetleniowe i źródła światła. Tradycyjne lampy uliczne świecą we wszystkich kierunkach; nowoczesne kierują snop w określone miejsce, na ścieżkę czy strefę wejściową.

Pod tym względem nowoczesne budynki biurowe wypadają coraz lepiej – często stosuje się w nich przecież oświetlenie LED, w obiektach certyfikowanych to wręcz standard.

Takie rozwiązania są godne polecenia, zmniejszają zanieczyszczenie miast sztucznym światłem. Na szczęście sprzyja im troska o zmniejszenie zużycia energii, mają szansę stać się normą. Polecałabym je projektantom wraz z innymi działaniami, które czyniłyby budynki bardziej przyjaznymi ptakom. Na przykład z rezygnacją z dużych, przezroczystych tafli. O wiele lepsze byłoby szkło nieprzezierne, zmatowione. Na rynku dostępne są szkła antyrefleksyjne, o bardzo dużej przezierności, a jednocześnie nie działające jak lustro.

Inwestorzy cenią sobie przeszklone elewacje, a użytkownicy niechętnie zrezygnują z widoku za oknem…

Perforowana „skóra” budynku też może wyglądać bardzo atrakcyjnie i nowocześnie, a nie stanowi niebezpieczeństwa dla ptaków. Ale ze szkła wcale nie trzeba rezygnować. Grawerowanie, trawienie kwasem, piaskowanie, druk – jest wiele technik, które mogą być wykorzystane do nadania budynkom indywidualnego wyrazu. Wzór widoczny dla ptaków nie musi przeszkadzać użytkownikom budynków.

Czy można sprawić, by istniejący już budynek stał się „bardziej przyjazny”?

Możliwości jest mniej niż na etapie projektowania, ale istnieją. Naklejki, dekoracyjne wzory na szybach np. w postaci ułożonych w rzędy kropek, żaluzje – opcji jest co najmniej kilka. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie działają sylwetki drapieżnych ptaków, naklejane np. na ekrany akustyczne przy drogach. Ptaki szybko się uczą, że „myśliwy” nie zwraca na nie uwagi. Żeby naklejki działały, muszą być oddalone zaledwie kilka centymetrów od siebie – pięć w poziomie, dziesięć w pionie.

Jest szansa, że sytuacja ptaków się poprawi?

Bardzo wiele się zmienia. Ważne jest już samo dostrzeżenie problemu. Mamy już przykłady udanej modernizacji budynków. Ale skutecznie pomóc mogą też działania najprostsze: wieszanie budek lęgowych i sztucznych gniazd, zapewnienie dostępu do wody, dokarmianie zimą, pozostawianie nieskoszonych trawników i krzewów zapewniających schronienie i pokarm. Wreszcie stała, wielka prośba – nie strzelajmy w Sylwestra, to ogromny stres nie tylko dla psów czy kotów, ale i dla żyjących w miastach ptaków oraz innych gatunków dzikich zwierząt.

Różne oblicza natury >>