fbpx

Fitwel – certyfikat skoncentrowany na ludziach

Fitwel to wiodący na świecie system certyfikacji, którego ideą jest dbanie o zdrowie wszystkich ludzi.

Czasy się zmieniają – ta prosta fraza ma dziś szczególny wydźwięk, bo od kilku lat zmiany w naszym codziennym funkcjonowaniu następują wyjątkowo szybko. To sprawia, że patrzymy na nasze zdrowie i potrzeby z większą uwagą. Dzieje się tak również w sferze zawodowej – w nowej, postpandemicznej rzeczywistości najemcy traktują bezpieczeństwo oraz komfort pracowników i użytkowników biur priorytetowo. Sprzyja to wprowadzeniu rygorystycznych systemów certyfikacji skoncentrowanych na ludzkich potrzebach, a taki właśnie jest Fitwel.

Fitwel jest drugim certyfikatem dotyczącym wpływu budynku i samego biura na zdrowie oraz komfort użytkowników. Na polskim rynku poprzedził go WELL – ten system przyjął się już w naszym kraju na dobre, czego dowodem jest kilkadziesiąt rejestracji i kilka już zakończonych certyfikacji. Fitwel jest póki co mniej rozpoznawalny, jednak jego potencjał – zwłaszcza teraz – wydaje się być nieoceniony. Pierwszą polską certyfikację w tym systemie w 2021 roku uzyskała firma Shell Energy wprowadzając rozwiązania prozdrowotne i well-beingowe w powierzchni biurowej wynajmowanej w budynku High5ive w Krakowie. Najemcę w procesie certyfikacji wspierali eksperci z Działu Certyfikacji Zielonych Budynków w Colliers.

Elastyczność – znak rozpoznawczy

Jedną z największych zalet certyfikatu Fitwel jest elastyczność. Proces certyfikacji umożliwia indywidualnie dopasowane go do istniejących i nowych budynków w celu wykorzystania potencjału danego projektu. Do osiągnięcia certyfikacji budynek lub powierzchnia muszą otrzymać minimum 90 na 140 punktów – w przeciwieństwie do WELL, system nie zawiera wymagań koniecznych, za to pozwala projektom dokumentować interesujące ich usprawnienia i zagadnienia well-beingowe. Przyznawane są one za wprowadzane dobre praktyki i udogodnienia dla pracowników, podzielone na 12 kategorii w ramach których określono ponad 60 zagadnień do wprowadzenia. Niektóre z nich dotyczą przestrzeni zewnętrznej: lokalizacji, dostępu do komunikacji publicznej, bliskości parków czy siłowni zewnętrznych. Inne stawiają wymagania względem systemów bezpieczeństwa, oświetlenia, dostępu do wody pitnej, zdrowej żywności, promocji aktywności fizycznej, oraz aranżacji powierzchni dbając o dostęp do światła dziennego, widoków, czy zapewniając pokoje laktacyjne, pomieszczenia relaksu, albo siłownię. Zróżnicowanie kryteriów pozwala na kreowanie strategii well-being dopasowanej do potrzeb i aspiracji firmy.

Stworzony z myślą o ludziach

W USA, skąd Fitwel się wywodzi, system cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Początki, czy raczej źródła Fitwel nie są związane z rynkiem komercyjnym. Budynki w zatłoczonej nowojorskiej metropolii nie oferowały na ogół dobrych warunków pracy, były w fatalnym stanie, źle oświetlone i wentylowane. Lata 70. i 80. były zresztą dla Wielkiego Jabłka okresem kryzysu, miasto kojarzyło się (nie bez przyczyny) z przestępczością, ale także ze zużytą i zdewastowaną infrastrukturą – w tych latach zaczęto obserwować syndrom chorego budynku (SBS) – zestaw schorzeń i reakcji użytkowników na złą jakość środowiska wewnętrznego, głównie powietrza. Reagując na problem, w 2010 opublikowano The Active Design Guidelines – zestaw wytycznych dla architektów i projektantów, zawierający dobre praktyki zdrowego projektowania opracowane we współudziale z władzami Nowego Jorku oraz izbą architektów Nowego Jorku. W 2013 została powołana Center for Active Design – organizacja, promująca wdrażanie Active Design Guidelines, a w 2014 na bazie tych wytycznych powstał system Fitwel. Punktem wyjścia była analiza ponad 5600 badań akademickich, a rezultaty osiągnięto dzięki współpracy amerykańskich organizacji Center for Disease Control and Prevention, zajmującej się m.in. zapobieganiem i wykrywaniem chorób oraz General Services Administration odpowiedzialnej m.in. za budowę i zarządzanie budynkami rządowymi. Na początku Fitwel był programem pilotażowym przeprowadzonym na 89 budynkach. Po zakończonym pilotażu zaobserwowano wzrost satysfakcji użytkowników w certyfikowanych budynkach aż o 84%. Dopiero po 3 latach, w 2017 zdecydowano się na komercjalizację systemu i udostępnieniu go wszystkim uczestnikom rynku nieruchomości.

WELL czy Fitwel?

Certyfikacja w systemie WELL jest skomplikowanym procesem i wymaga spełnienia długiej listy wymagań koniecznych, dotyczących szeregu kategorii, w szczególności jakości powietrza. Jeśli tej wysoko zawieszonej poprzeczki nie uda się przeskoczyć, nie pomoże nawet znaczna liczba punktów zebranych za inne dobre praktyki. W praktyce ogranicza to krąg potencjalnych „kandydatów” do certyfikacji do nowoprojektowanych lub renowowanych budynków, zaprojektowanych i zbudowanych zgodnie z wymaganiami systemu. Uzyskanie certyfikatu WELL dla starszego, istniejącego obiektu jest zadaniem bardzo trudnym i niezwykle kosztownym, co zniechęca skutecznie wielu inwestorów nawet do podjęcia próby.

Twórcy systemu Fitwel zdecydowali się na inne podejście. Również stworzyli długą listę rygorystycznych kryteriów, ale o przyznaniu certyfikatu decyduje wyłącznie liczba uzyskanych punktów. Pozwala to na elastyczne dopasowanie katalogu punktów do potrzeb inwestora, ale i potencjału danej nieruchomości czy powierzchni najmu. Aby uzyskać certyfikat, projekt musi zdobyć konkretną liczbę wyszczególnionych w programie punktów – braki na jednym z pól można zatem zrekompensować osiągnięciami w pozostałych obszarach.

Koszty certyfikacji będą różne dla każdego obiektu, a ze względu na liczbę wpływających na to czynników nie można z góry podać dokładnej kwoty uzyskania danego certyfikatu. Jednak niemal w każdym przypadku certyfikacja Fitwel okazuje się tańsza – nawet kilkukrotnie. Różnice widoczne są na wszystkich etapach. Sama rejestracja w systemie WELL kosztuje ok. 2500 USD; opłata rejestracyjna Fitwel jest czterokrotnie niższa (600 USD). Sprawdzenie dokumentacji przez ekspertów WELL wyceniane jest na podstawie powierzchni; w przypadku biura średniej wielkości trzeba się liczyć z opłatą rzędu 10 tys. USD. Analogiczna opłata w konkurencyjnym systemie jest ryczałtowa i wynosi ok. 5 tys. USD – im więcej metrów kwadratowych, tym bardziej ten drugi wariant rozliczenia będzie korzystniejszy dla inwestora. Proces certyfikacji WELL wymaga ponadto wielu pomiarów, w tym bardzo specjalistycznych. Przeprowadzają je na ogół eksperci z centrali WELL w USA, co także podnosi koszt. W dodatku wydatki na ten cel trzeba ponieść wielokrotnie – oba certyfikaty wydawane są bowiem na okres trzech lat. Później konieczna jest recertyfikacja, a więc ponowne poddanie się ocenie przez jednostkę certyfikacyjną.

Niższy „finansowy próg wejścia” może być traktowany zarówno jako wada, jak i zaleta. Niektórzy właściciele budynków uznają WELL za certyfikat bardziej atrakcyjny, bo elitarny, dostępny z założenia tylko dla najlepszych. Jednak to nie prawda. Uzyskanie obu certyfikatów nie jest banalnym zadaniem. Żeby poważnie myśleć o osiągnięciu tego celu, trzeba sformułować dobrą strategię well-being i konsekwentnie ją wdrażać. Dla inwestorów – zwłaszcza tych, którzy dotąd nie mieli do czynienia z długim i skomplikowanym procesem certyfikacji – najlepszym wyjściem jest zatrudnienie konsultanta. Koszt konsultacji dla systemu Fitwel może być nawet trzykrotnie niższy niż w WELL. Wynika to ze stopnia komplikacji i czasochłonności prac.

Akcent na…
Oba systemy certyfikacji są podobne pod względem podstawowych założeń, celu i kryteriów oceny. Różnice są niewielkie, można je uznać za inaczej postawione akcenty. Spróbujmy to zobrazować na dwóch przykładach.

  1. W certyfikacji WELL nacisk położony jest na odpowiednie rozwiązanie sztucznego oświetlenia: temperatury barwowej, równomierności, wielu parametrów technicznych. W systemie Fitwel oświetlenie sztuczne jest potraktowane swobodniej, za to duże znaczenie ma dostęp do światła słonecznego czy widoków za oknem.
  2. Punktacja WELL premiuje tworzenie lokalnych społeczności i raportowanie kwestii pozafinasowych (ESG); Fitwel ocenia wysoko bezpośrednie udogodnienia dla pracowników, dostęp do zróżnicowanych funkcji miasta, od targowiska z nieprzetworzoną żywnością po szkoły i siłownie – bardzo ważna jest więc lokalizacja biura.

Na certyfikacji najbardziej zależy najemcom; potwierdzenie jakości przestrzeni biurowej świadczy nie tylko o prestiżu firmy, ale pomaga w procesie rekrutacji i sprzyja produktywności. Promowanie zdrowia i dobrego samopoczucia użytkowników powinno być jednym z najważniejszych priorytetów dla właścicieli i najemców nieruchomości. Co istotne w obu systemach można certyfikować nie tylko całe budynki, ale również pojedyncze powierzchnie najmu – umożliwiając certyfikację pojedynczym najemcom.

Wprowadzenie systemów certyfikacji, takich jak Fitwel, pozwala branży na lepsze zrozumienie i docenienie roli, jaką ich nieruchomości i przestrzenie mogą odgrywać w oddziaływaniu na ludzkie zdrowie. Niezależnie od różnic, oba systemy certyfikacji są wielką pomocą dla firm. Zapewniają kompletny katalog dobrych praktyk, opracowanych na podstawie badań naukowych – a co ważniejsze, sprawdzonych w praktyce przez użytkowników z wielu krajów. Te gotowe recepty na poprawę sytuacji, określają parametry zjawisk, które wcześniej sparametryzowane nie były. Wiadomo, jak należy zaprojektować kuchnię, co powinno się znaleźć w automatach vendingowych. Nie trzeba już za każdym razem szukać najlepszych rozwiązań metodą prób i błędów, a to znacząco ułatwia pracę i pozwala na zoptymalizowanie wydatków. Co więcej, po pandemii mamy wyjątkowo dobry czas na wprowadzanie zmian.

Przeczytaj także Well-being – podeście systemowe >>