Mokotów odczarowany.

Na Mokotowie powstała pierwsza dzielnica biurowa w Warszawie. Dziś, na jej przykładzie można się uczyć jak projektować przestrzeń miejską, aby nie powielać problemów, z którymi borykają się obecnie władze dzielnicy.

Nikogo nie trzeba już przekonywać, że obecny układ przestrzenny jaki jest na Mokotowie przestał się sprawdzać. Dlatego władze dzielnicy postanowiły wprowadzić plan naprawczy. I może na tym wiele skorzystać. Dotyczy on głównie rozbudowy infrastruktury i usprawnieniu komunikacji, zarówno prywatnej, jak i publicznej. I wydaje się, że zaplanowane działania będą miały pozytywne skutki, bo można bez wahania stwierdzić, że gdyby nie nadmierne zatłoczenie ulic i środków komunikacji miejskiej, okazałoby się, że Mokotów wciąż jest ciekawą alternatywą dla wielu najemców i ma swoje niepodważalne atuty.

Wśród tych najważniejszych już dziś można wymienić bliskość lotniska, bliskość południowych dzielnic mieszkaniowych Warszawy, oraz dobrze dobrze rozwiniętę i od dawna ukonstytuowane środowisko biznesowe. Z tego wzgledu wielu najemców chce wynajmować biura właśnie na Mokotowie, a ich obecność w tej lokalizacji przyciąga kolejne firmy.

Potrzebny jest plan

Wszystkie pomysły na uzdrowienie Mokotowa związane z poprawą infrastruktury komunikacyjnej – poszerzeniem istniejących i wybudowaniem nowych dróg – są  bardzo dobre i wręcz konieczne. W mojej ocenie są również dobrze zaplanowane i przemyślane. Ale zwracam uwagę, że rozwiązanie infrastrukturalne przyniosą krótkoterminową poprawę. W nowocześnie zarządzanych miastach problemy z nadmiernym zatłoczeniem dróg i wynikającymi z niego problemami rozwiązuje się przede wszystkim przez usprawnienie komunikacji miejskiej, a nie samochodowej i na skłonieniu mieszkańców do korzystania z tej pierwszej. Jeśli powstaną nowe, szersze drogi, to po pewnym czasie znowu zapełnią się samochodami – kwestia tylko tego, czy stanie się to za dwa lata, czy za sześć. Z pewnością jednak będzie to na tyle krótki czas, że na koniec trwania okresu jednej umowy najmu biura, zarówno jego właściciel, jak i najemca mogą się znaleźć znowu w punkcie wyjścia i na nowo borykać się z tymi samymi problemami wynikającymi z utrudnionego dojazdu do biura.

Długofalowe skutki

Dlatego potrzebne są zmiany długoterminowe. Na Mokotowie przez ostatnie lata powstawała niemal wyłącznie powierzchnia biurowa. Dzisiaj bardzo dynamicznie się to zmienia – deweloperzy budują bardzo dużo mieszkań, akademików, a także hoteli. Jest to ich wyjście naprzeciw popytowi i odpowiedź na potrzeby potencjalnych klientów. Dzisiaj ludzie zaczynają rozumieć, że dobrze i komfortowo mieszka się w takim niejednorodnym otoczeniu. Dzięki tym wszystkim, realizowanym w ostatnim czasie i planowanym w nadchodzących latach, inwestycjom nie mieszkaniowym tkanka urbanistyczna Mokotowa z całą pewnością się zmieni.

Kolejnymi działaniami, które będą miały długofalowe skutki są działania, które mają skłonić mieszkańców do korzystania z publicznych środków transportu. W tej chwili przesądzona jest rozbudowa sieci tramwajowej, w tym skuteczniejsze jej połączenie z metrem, oraz trwa rozbudowa sieci kolejowej w całym mieście. Uruchamiane są nowe stacje oraz zwiększa się częstotliwość kursowania pociągów. Mokotów dzięki położeniu na linii lotnisko – centrum również na tym skorzysta.

Ulice Mokotową rozluźni też zapewne wprowadzenie w dzielnicy stref płatnego parkowania. Poza poprawą komunikacji i zróżnicowaniem funkcji obiektów budowanych na Mokotowie pojawiają się także pomysły stworzenia placu centralnego, który byłby naturalnym miejscem spotkań zarówno dla mieszkańców dzielnicy, jak i osób w niej pracujących. Dotychczas funkcję takiego umownego punktu pełniła Galeria Mokotów i z tego, co widzę, władze miasta planują uatrakcyjnienie tego miejsca i stworzenie w nim prawdziwego centrum dzielnicy.

Wszystkie te działania sprawią, że Mokotów będzie znacznie bardziej komfortowym miejscem pracy i zamieszkania. Dzięki temu, jako dzielnica biurowa, będzie miał szansę skutecznie konkurować z innymi częściami Warszawy. Czas Mokotowa, mimo chwilowego spadku jego notowań, z pewnością jeszcze nadejdzie.

Przeczytaj inne teksty tego autora >>