fbpx

Gdzie wypoczywali warszawiacy w II RP?.

Niezagospodarowany praski brzeg Wisły stał się już pod koniec XIX w. elementem wypoczynkowej infrastruktury Warszawy.

Na przełomie XIX i XX wieku w celu odpoczynku i podreperowania zdrowia warszawiacy najchętniej podróżowali do wód. Zmierzali do Karlsbadu, Kolbergu, czyli dzisiejszego Kołobrzegu czy Sopotu, zwanego w owym czasie Zoppotem. Warszawiaków ciągnęło też na Lazurowe Wybrzeże np. do Menton. Podróże mogły mieć znamiona naukowe, albo też sięgać przeżyć duchowych. Wówczas pielgrzymowano do miejsc świętych. Przeciętny mieszkaniec Warszawy w okresie dwudziestolecia międzywojennego mógł latem wyjeżdżać do Juraty, do Zaleszczyk – przedwojennego bieguna ciepła bądź tzw. stacji klimatycznych zlokalizowanych w pobliżu Warszawy, np. Otwocka. Do ulubionych kierunków zimowych wypadów warszawiaków należało Zakopane, gdzie chętnie wyjeżdżał świat artystyczny, Krynica Zdrój czy Worochta.

Dla pozostających w mieście mieszkańców stolicy czekały liczne atrakcje, które z powodzeniem mogły zastąpić letnie czy zimowe wypady. Chociaż często zwracano uwagę na ogromne rozwarstwienie społeczne II RP, jeżeli założymy, że do warstwy uprzywilejowanej należało 10 procent mieszkańców stolicy, przy liczbie ludności sięgającej milion trzysta tysięcy mieszańców, otrzymujemy całkiem pokaźna grupę społeczną, dla której w przedwojennej stolicy przewidziano liczne atrakcje. Niemniej rodzaje odpoczynku w Warszawie zależały od zasobności portfela.

Oprócz bogatej oferty kin, teatrów, kabaretów, dancingów oraz rewii, będących swoistego rodzaju ikoną międzywojennej stolicy, dochodziły stałe punkty na mapie rozrywek. „Warszawa frontem do Wisły” to hasło niezmiennie popularne przez cały XX wiek. W okresie prezydentury Stefana Starzyńskiego stało się wyznacznikiem dążeń nowoczesnej Stolicy. Niezagospodarowany praski brzeg rzeki, będący wynikiem odkładania inwestycji na później, stał się już pod koniec XIX wieku elementem wypoczynkowej infrastruktury miasta. Piaszczyste plaże wiślane od lat 80. XIX stulecia należały do prywatnych właścicieli, pobierających opłaty za wstęp oraz oferujących rozliczne atrakcje.

Plaża Braci Kozłowskiech. Źródłó Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Plaża Braci Kozłowskich. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Do najsłynniejszych należała plaża Braci Kozłowskich na wysokości Saskiej Kępy czy też zlokalizowana przy Moście ks. Józefa Poniatowskiego, Poniatówka. Na plaży, należącej do Kozłowskich,  można było wypożyczyć leżaki, popływać na kajakach, zapisać się do szkoły pływania, skorzystać z bogatej usługi gastronomicznej, a wieczorem przyjść na dancing organizowany pod gołym niebem na drewnianym parkiecie. Chcących zażywać wodnych i słonecznych kąpieli, na praski brzeg dowoził specjalny autobus, rozpoczynający swój bieg przy Placu Trzech Krzyży.

Ofertę restauracyjną oraz muzykę na żywo oferowały też wiślane parostatki skupione w przedsiębiorstwie Żeglugi Rzecznej Vistula, pływające zarówno w górę, jak i dół rzeki. W pamięci przedwojennych mieszkańców miasta symbolem luksusu był parostatek Bajka.

Bajka, oferująca eleganckie wnętrza pragnącym odpoczynku od zgiełku miasta mieszkańcom Warszawy, stała się też symbolem upadku miasta, będąc jedną z ostatnich redut dla walczących i szukających schronienia podczas Powstania Warszawskiego.

Szukający miejsca do odpoczynku trafić mogli także do Doliny Szwajcarskiej, nieprzerwanie od XIX wieku oferującej wiele atrakcji, do których należały: koncerty, wystawy, korty tenisowe czy lodowisko. Długą tradycję miały także wypady na Bielany, na które mogli sobie pozwolić wszyscy warszawiacy.

Niesłabnącą popularnością cieszyły się też wyścigi konne, które do 1939 roku były organizowane na Polu Mokotowskim. Wbrew obiegowej opinii nie przyciągały tylko i wyłącznie najbogatszych, lecz prezentowały cały przekrój społeczny, stanowiąc niepowtarzalne tło warszawskiego folkloru. Oczywiście był to odpoczynek połączony z rozrywką, sportem i hazardem, swoista platforma kontaktów towarzyskich oraz źródło plotek i wylęgarnia afer. Przeniesienie wyścigów na Służewiec rozpoczęło nowy etap rozwoju miasta i wytyczyło nowe standardy rozrywki, w niczym nie ustępującej innym metropoliom Europy, stolicy.

Biznesowe serce Warszawy w XIX-XX wieku »