fbpx

Czy prawnicy mogą zrezygnować z gabinetów?.

Światowe trendy w aranżacji wnętrz kancelarii prawnych

Jak wyglądają wnętrza kancelarii prawnych? Zamknięte gabinety, długie korytarze, ciężkie drewniane meble… To wyobrażenie większości z nas. Stereotyp czy rzeczywistość?

Colin Scarlett, specjalista ds. nieruchomości komercyjnych Colliers International w Vancouver przez rok odwiedzał kancelarie prawne w 14 różnych miastach. Obserwował ich pracę i biura, zbierał informacje…

Cel? Colin starał się znaleźć odpowiedź na pytanie, w jaki sposób kancelarie prawne mogą rozwiązywać swoje problemy związane z przestrzenią pracy, dzięki zmianom w myśleniu o biurze i sposobie jego aranżacji.

Okazuje się bowiem, że wiele nowoczesnych firm prawniczych zmienia tradycyjne podejście do biznesu. Coraz częściej korzysta z zewnętrznych podwykonawców. To z kolei powoduje zmiany w systemie pracy, a co za tym idzie w aranżacji przestrzenni pracy. Colin Scarlett wykazał, że już jedna trzecia firm prawniczych w Londynie decyduje się na biura typu „open space”. Nie ma w nich zamkniętych gabinetów ­– w niektórych kancelariach prawnicy pracują nad milionowymi transakcjami, siedząc na środku ogromnego „open space”.

Zmiana aranżacji powierzchni i przejście na pracę w biurze typu „open space” lub zgodne z filozofią „flexible workplace” może bowiem wpłynąć na wydajność organizacji. Jak zaznacza Colin Scarlett, właściciele kancelarii, którzy odrzucają stereotypy, tak naprawdę usuwają bariery – nie tylko fizyczne, ale także mentalne. Przechodząc na tryb pracy w otwartej przestrzeni, młody prawnik już w pierwszym roku może wybrać swojego mentora i swobodnie podążać za jego wskazówkami i działaniami.

Współczesne podejście do aranżacji wnętrz biurowych sprzyja tym samym wymianie informacji i poprawia jakość komunikacji w organizacji. Trendy te obserwujemy także w Australii. W 2014 roku kancelaria prawna DLA Piper zdecydowała się na wprowadzenie zmian w swojej siedzibie w Sydney. Zrezygnowano z klasycznych gabinetów, a głównym celem projektu była poprawa komunikacji. Właściciele DLA Piper chcieli, aby zmiana systemu pracy biura stała się szansą dla młodszych prawników – dzięki pracy w otwartej przestrzeni  mogą obserwować pracę bardziej doświadczonych kolegów. Podczas realizacji projektu ważne było uchwycenie wspólnoty zespołu. W efekcie plan biura to głównie otwarta przestrzeń, ale jednocześnie partnerzy wciąż mają możliwość pracy w gabinecie, dzielonym gabinecie lub pracy na wspólnym „open space”.

Oczywiście otwarta przestrzeń nie rozwiązuje wszystkich problemów, a czasem generuje dodatkowe: hałas prowadzący do zmniejszenia koncentracji i wydajności, rozprzestrzenianie się chorób, brak poufności.

W prasie znajdziemy wiele przykładów nieprawidłowo funkcjonujących przestrzeni tego typu. Wiele firm – zwłaszcza tradycyjnych – nadal boi się otwartych przestrzeni. Ich właściciele, słysząc o „open space”, myślą o hałasie kojarzącym się z call center czy nawet fabrykami.

Tymczasem dzisiejsze rozwiązania nie mają nic wspólnego z biurami, których obraz przywołujemy z amerykańskich filmów z lat 60. i 70. Współcześnie stosowane rozwiązania nie tylko usprawniają pracę i poprawiają wyniki finansowe, ale także przyczyniają się do rozwoju pracowników. Kluczową rolę odgrywają strefy pracy cichej – miejsca zapewniające prywatność i możliwość skupienia się. Znaczącą rolę odgrywają także strefy relaksu pozwalające pracownikom na chwilę oddechu i prywatną komunikację.

A jak to wygląda w Polsce? Obserwując rynek warszawskich kancelarii prawnych, wciąż nie dostrzegamy rewolucyjnych zmian. Widzimy jednak rosnące zainteresowanie współczesnymi trendami w aranżacji przestrzeni. Jestem przekonana, że warszawskie kancelarie nie boją się wyzwań i będą brały przykład z kancelarii z Londynu czy Sydney.